proces oswajania kota

Oswajanie kota cz. 1

Oswajanie kota cz. 1

Faktem jest, że sytuacja najbardziej zrozumiała i oczywista, to ta, w której nadrzędne było ratowanie kociego życia. Zatem do domu trafia osierocone lub chore kocię, które do tej pory nie miało okazji poznać zdecydowanie bliżej ludzi.  W związku z czym czasem takie kocięta trafiają również do schronisk dla zwierząt, a owa adopcja, czy objęcie ich indywidualną opieką pomagają im przełamać strach.

Co za tym idzie zdarza się również, iż do domów trafiają dorosłe koty ,,wolno żyjące”. To właśnie takich kotów nie należy zabierać z ich środowiska, a jednocześnie trzeba organizować dla nich pomoc  tam, gdzie one żyją. W związku z czym czasem jednak zdarzają się owe sytuacje, kiedy to ratowany jest kot poturbowany w wyniku na przykład wypadku drogowego lub koty, które w dramatycznych okolicznościach tracą schronienie. Wtedy jedyną szansą dla nich jest wówczas zapewnienie ludzkiej opieki w innym miejscu. Kolejną sytuacją, w której mamy okazję obserwować koty nieufne w stosunku do ludzi, jest adopcja kota, o którego właściwą socjalizację z ludźmi nikt jednak nie zadbał.

Bowiem piękny kot, który w swojej ,,macierzystej hodowli” został potraktowany jedynie jako nosiciel owych genów. W związku z czym dla nowego opiekuna oznacza to jedynie zaprzepaszczenie planów hodowlanych, ale także kłopot z codzienną opieką. Przedstawia się, że owe zakończenie okresu socjalizacji nie oznacza jednak, że kot nie nabywa już następnych doświadczeń. W związku z czym procesy socjalizacyjne nie są bowiem ograniczone tylko do tego krótkiego okresu rozwojowego – wskazuje się, że koty uczą się przez całe życie.

Zatem w tym czasie przyzwyczajanie ich do nowych zjawisk jest zdecydowanie łatwiejsze oraz przebiega szybciej, niż w późniejszych okresach życia. Pamiętajmy jednak, że nie oznacza to na pewno, że z kotem, który w okresie socjalizacji miał niedostateczny kontakt z ,,człowiekiem” nie można zbudować satysfakcjonującej relacji. Wskazuje się, że owa praca z nimi polega na poszczególnym oswajaniu ich, czyli stopniowym przełamywaniu strachu przed bliskością z człowiekiem, jak i również dotykiem czy zdobywaniu zaufania.